Blog

Joga, czyli co zyskujesz, a co tracisz gdy zaczniesz ją praktykować

Dzisiaj tekst w nowej formule, bo pisany wspólnie. Tym razem przedstawimy Ci dwie historie z jogą w tle. A może odwrotnie – jogę z dwoma historiami w tle ? Poniżej w oparciu o historię Agi, która zdecydowanie niemal od początku była na jogę otwarta oraz Piotra, który był do jogi nastawiony sceptycznie przedstawimy Ci co naszym zdaniem zmienia się w życiu, gdy zaczynasz jogę praktykować. Kwestia ocen …. jak zawsze pozostaje dla Ciebie !

Na początek opowieść Agi:

Ciało i oddech mogą najwięcej o nas powiedzieć. Mówi się, że to oczy są zwierciadłem duszy, ale to nasze ciało i oddech mogą powiedzieć i odzwierciedlić to co się dzieje aktualnie w naszym życiu. Jeśli towarzyszy nam stres, mamy wiele spraw na głowie, to automatycznie nasze ciało staje się bardziej sztywne, spięte, nasz kręgosłup boli, a oddech będzie albo przyspieszony, albo ciężki.

Jest wiele aktywności fizycznych w których można „wybierać” ale myślę, że joga jest jedną z nielicznych, jeśli nie jedyną formą aktywności (tak aktywności, bo wbrew pozorom w jodze można się zmęczyć;-) gdzie nie rywalizujemy z innymi, nie podnosimy tym samym kortyzolu, nasz poziom stresu spada.

Moja przygoda z jogą zaczęła się na początku 2019 r. kiedy to brałam udział w wyzwaniu i jednym z punktów na liście zadań była dowolna acz codzienna aktywność trwająca min. 45 min. I chwilę się zastanawiałam co wybrać. Pomyślałam, że zacznę od jogi, bo to przecież taka mało wymagająca forma, a że od dłuższego czasu nie ćwiczyłam to obawiałam się jakiś „szaleństw”. O i jak się pomyliłam poczułam już po pierwszej praktyce. Wtedy bardzo szybko, acz boleśnie dowiedziałam się gdzie mam mięśnie, o których istnieniu zapomniałam, albo nie wiedziałam. Przyznam jednocześnie, że to było super uczucie, więc tak codziennie, wybierając  jogę dla początkujących coraz bardziej się w nią wkręciłam. A co więcej, o czym może wybierając jogę jako formę aktywności się nie myśli, to tu też można trochę kg zrzucić i wyrzeźbić sylwetkę. A co jeszcze mi daje joga i co Tobie może dać o tym już w punktach napiszę poniżej.

ZMNIEJSZA STRES

Pierwszą i jedną z ważniejszych korzyści płynących z ćwiczenia jogi jest obniżenie i kontrolowanie poziomu stresu. Nie ważne czy wybierzesz dynamiczną jogę czy łagodną praktykę. Najważniejsze że staniesz na macie 😉 Kontakt ze swoim ciałem, bose stopy, powoduje, że już osadzasz się w Tu i Teraz. Zaczynasz skupiać się na każdym ruchu, ćwiczenia połączone z głębokim oddechem uspokajają, wyciszają i odprężają.  Jeśli Twoje ciało jest spięte, to nie będziesz mógł wykonać w pełni danej asany. Nie ma w tym oczywiście nic złego, bo joga uczy też akceptacji. Pokazuje Ci to po prostu, że stres jest obecny w Twoim życiu, a systematyczne praktykowanie będzie stopniowo odblokowywać Twoje ciało. Za każdym razem będzie Ci łatwiej wykonywać daną asanę, ale będą też pojawiać się dni, kiedy dana pozycja będzie znowu dla Ciebie stanowić wyzwanie. To tylko pokazuje jak w jodze odbija się nasze życie i jak joga uczy nas życia. Bo oczywiście wraz z ćwiczeniem jogi będzie się zmieniać nasze podejście do codziennych spraw, nie oznacza to jednak że nie będziemy się stresować czy też nie będziemy zmęczeni. Nie, po prostu będziemy szybciej sobie z tym radzić. Kiedy taki dzień się zdąży to od razu odczujemy to w jodze. Ważna też jest świadomość swojego ciała i akceptacja tego co się dzieje, bo w taki dzień nie robimy nic na siłę, myśląc , że wczoraj już to wykonałem, to dziś przecież też muszę. Nie, bo uczymy się też w jodze uważności na swoje cało i na to co się dzieje.

BUDUJE AKCEPTACJĘ

Joga uczy nas akceptacji tego co się dzieje w nas i dookoła nas. Może trochę też uczy nas pokory. Bo nie robimy danej asany za wszelką cenę. Ma to swoje odbicie w życiu zawodowym i osobistym. Nie ciągniemy czegoś dla zasady, bo tak trzeba, bo już kiedyś to było zrobione, to i teraz muszę, nie. Joga pokazuje, że czasem warto poczekać, zaakceptować to co się dzieje i następnym razem to zrobić z pełną gotowością i świadomością.

Joga uczy też akceptacji swojego ciała. Wielu z nas jeśli nie każdy chciałby coś zmienić w swoim wyglądzie i jeśli ma to bezpośredni związek z naszym zdrowiem, to tu jak najbardziej powinniśmy podjąć działania i zatroszczyć się o siebie. Jeśli jednak są to problemy innego rodzaju, że po prostu coś nam się w sobie nie podoba, to mata jest tym obszarem gdzie to akceptujemy. A wręcz doceniamy. Bo ćwicząc widzimy, że czasem nam się nie uda wejść do danej asany, zachwiejemy się, albo „ręka jest jeszcze za krótka” (ćwiczący jogę zrozumieją;-) Ale akceptujemy to i pracujemy nad tym. Pokazuje to też, że to co nie podoba się nam na co dzień jest po prostu obszarem do pracy: do zmiany jeśli się da zmienić lub do pokochania jeśli nic nie da się zrobić.

PRACUJESZ NAD KONCENTRACJĄ

Jeśli ćwiczysz w szkole jogi, to może aż tak tego nie odczujesz, choć dobrze jeśli będziesz wystarczająco skupiony żeby wiedzieć jaka asana jest następna, zanim otrzymasz takie polecenie od prowadzącego. Jeśli jednak jesteś skupiony, liczysz kolejne powtórzenia, myślisz jaka asana jest następna, skupiasz się na oddechu to właśnie pracujesz nad swoją koncentracją. Ma to też swój związek z obniżaniem poziomu stresu, bo tak ćwicząc nie ma tu miejsca na myśli o tym co było w pracy, jaka jakaś rozmowa podniosła Ci ciśnienie. Sama wiem po sobie, że po ciężkim dniu trudno się ćwiczy, bo myśli cały czas gdzieś chcą odbiegać, analizować, ale jeśli skupię na tym co robię tu i teraz, na oddechy, na tym czy prawidłowo ustawiłam się w pozycji, to gdzieś te myśli uciekają, jakby wiedziały że nie ma dla nich tu miejsca. A po ćwiczeniach kiedy czujesz napięcie mięśni połączone z rozluźnieniem, to już zupełnie inaczej patrzysz na to co się dzieje.

WZMACNIA TWOJĄ MOTYWACJĘ

Mimo mojej miłości do jogi nie zawsze mi się chce. Po prostu…Ale…jeśli mimo tego zniechęcenia, mimo tego że miałam ciężki dzień i najchętniej już poszłabym spać, to wyciągam matę, albo nawet już w piżamie w łóżku wykonam kilka asan. Może się zdziwisz po co? Bo wiem, że będę się mimo wszystko czuć lepiej, łatwiej zasnę i ten sen będzie lepszy i będzie też satysfakcja dla siebie samego, ze zrobiłam coś dobrego dla siebie. I to znowu ma swoje przełożenie na inne sfery życia. Łatwiej mi się zmotywować do tego co mam zrobić, bo zaczynam myśleć nie o tym jakie to trudne albo jak mi się nie chce, ale co dzięki temu zyskam i jak poczuje się po zakończeniu nawet krótkiej praktyki.

UCZY CIERPLIWOŚCI

To chyba jedna z lepszych form jeśli chodzi o naukę cierpliwości. Nawet jeśli jest to joga dynamiczna, to nic tu się nie dzieje szybciej niż powinno. Odpowiedni czas na trwanie w określonej asanie ma bardzo duże znaczenie dla całej praktyki. I często jest tak, że pojawia się zmęczenie, ręce już bolą, nogi też są cięższe i chętnie już zeszło by się z maty, ale wizja tego jak będę się czuć po praktyce i jaka będzie to dla mnie nagroda pozwala w tych pozycjach wytrwać. A savasana jest jednocześnie nagrodą i najlepszą nauczycielką cierpliwości. Bo w tej końcowej asanie leży się nieruchomo. Ale nie powinno się poruszać ani nasze ciało ani nasz umysł. Cierpliwie więc leży się w tej asanie i odpoczywa. Jest to też forma medytacji.

MEDYTACJA W JODZE

Ogólnie joga jest formą medytacji. Kiedy wcześniej pisałam o liczeniu asan, o świadomym wdechu i wydechu a teraz o leżeniu bez ruchu i bez myśli – to właśnie jest medytacja w jodze. To kiedy podczas asany czujesz napięcie i kierujesz tam swój oddech, jesteś skupiony tylko na tym miejscu, to jest medytacja. I medytacja w jodze działa dwustronnie, na twoje ciało ale i na twój umysł.

DAJE WYCISZENIE I SPOKÓJ

Pozytywne zmęczenie, bo tak chyba można nazwać praktykę jogi da Ci właśnie wyciszenie i spokój. Twój umysł skupiony na asanach, na oddechu będzie pozbawiony myśli, które towarzyszyły Ci przez cały dzień, a powodowały stres i zmęczenie. W jodze wbrew pozorom można się zmęczyć. Pisze to dlatego bo sama kiedyś myślałam, że joga to wręcz wyłącznie relaks, ale to jest jedna z tych rzeczy o której można powiedzieć, że zmienisz zdanie jak spróbujesz. W jodze też można się spocić, czuć mięśnie tam, gdzie wydawało się, że ich nie ma 😉 Wszystko zależy jaką praktykę wybierzesz, czy spokojniejszą czy bardziej dynamiczną, to w efekcie końcowym dzięki temu pozytywnemu zmęczeniu odczujesz spokój.  

POPRAWIA KONDYCJĘ FIZYCZNĄ I WZMACNIA MIĘŚNIE CIAŁA, POPRAWIA ELASTYCZNOŚĆ

Tak, zdecydowanie joga poprawia kondycję fizyczną. Wzmacnia Twoje mięśnie, poprawia elastyczność, poprawia się oddech, bo zaczynasz go używać bardziej świadomie, postawa ciała jest wyprostowana, bo wzmacniają się mięśnie pleców. I jogę możesz ćwiczyć w połączeniu z innymi aktywnościami, zwłaszcza jeśli biegasz lub jeździsz na rowerze. Joga pomoże Ci rozciągnąć mięśnie ale jednocześnie dodatkowo je wzmocnić.

A teraz czas na opowieść Piotra:

W moim przypadku przygoda z joga była wynikiem kontuzji biegowej i lockdownu. Wcześniej miałem z nią jakieś incydenty, ale kompletnie nie mogłem się do niej przekonać. Powiedziałbym wręcz, że było tak, że …. nie widziałem w jodze większego sensu skoro mogłem iść biegać co dodatkowo wychodziło mi znacznie lepiej. Cóż, w pewnym momencie, gdy zamknięto baseny, siłownie, a pogoda nie do końca pozwalała codziennie korzystać z roweru w zasadzie niewiele więcej mi pozostało jak tylko spróbować jogę bo o bieganiu musiałem wtedy zapomnieć z przyczyn zdrowotnych.

Jasne, pewnie jest jeszcze wiele innych dyscyplin, które można praktykować w domu jednak z jogą było mi najbardziej po drodze chyba głównie dla tego, że Aga już wtedy ją praktykowała. Nie trzeba było też „wiele” aby zacząć ćwiczyć, bo mata była w domu, a samodzielna praktyka dawała mi możliwość zachowania moich „dziwnych godzin treningu” bez większego problemu. Tak właśnie się to zaczęło, ale muszę podkreślić, że zacząłem swoją przygodę z jogą dość niechętnie nie wierząc w to, że joga pozwoli mi zastąpić bieganie. Co też ważne, z mojej strony początkowo joga miała charakter typowo sportowy – nie upatrywałem w niej kompletnie żadnych „dodatkowych wartości”.

ŚWIADOMOŚĆ CIAŁA

Cóż, pierwszą rzecz, którą dała mi joga to świadomość ciała. Niestety, nie w takim wariancie, o którym można by było pomyśleć. Było wręcz odwrotnie, bo w pierwszej kolejności byłem niemal załamany, że w zasadzie żadna praktyka mi nie wychodzi, nie jestem w stanie wykonać najprostszego ćwiczenia, a po praktyce jestem niemal posiniaczony tak bardzo jak wtedy, gdy uczyłem się jeździć na rowerze i co chwilę zaliczałem przysłowiową „glebę”. Oczywiście nie dotyczyło to wszystkich praktyk, ale z całą pewnością tych, które wiązały się z koniecznością utrzymania równowagi. Nie potrafiłem tego. Początkowo było załamanie, bo przecież wydawało mi się, że skoro biegam ultra to nic nie może być dla mnie problemem w powyginaniu się na macie.

Na szczęście nie zniechęciłem się. W zasadzie tu decydujący był mój „ośli upór” bo jak zobaczyłem jak bardzo tego typu ćwiczenia są mi obce, jak bardzo nie kontroluje swojego ciała to od razu pomyślałem coś w stylu „tak tego nie zostawię!” i zacząłem ćwiczyć jeszcze intensywniej odstawiając na bok prostsze aktywności i skupiając się na jodze, która mi nie wychodziła. Na początku było to stricte fizyczne zmaganie się z kolejnymi praktykami, kolejnymi pozycjami, kolejnymi dniami z jogą, ale z czasem …. z czasem zacząłem widzieć progres, zacząłem rozumieć, że joga pozwala mi zwiększyć kontrolę od swoim ciałem, a co ważniejsze – pozwala mi je lepiej zrozumieć. Nic nie umniejszając bieganiu, to jednak większą świadomość ciała uzyskałem dzięki jodze. To, że dzięki jodze zacząłem zyskiwać zdecydowanie większą niż przedtem świadomość swojego ciała jest ważne nie tylko w sporcie, ale – jak się okazuje – także w życiu zawodowym czy prywatnym.

RÓWNOWAGA

Obecnie poza power jogą na płaski brzuch, która potrafi dać mi naprawdę dobry wycisk najbardziej lubię jogę na równowagę ! Ile potrafi dać satysfakcji utrzymanie całego ciała na jednej nodze i to w sytuacji, gdy drugą mamy podniesioną równolegle do ziemi, a ręce podnosimy nad głowę ! Prawdopodobniej, gdy uda mi się wykonać trudniejsze warianty pewnych praktyk to ta satysfakcja będzie jeszcze większa, a poziomów trudności jest jeszcze naprawdę dużo !

Warto jednak żebyś wiedział, że na samej satysfakcji z wykonania takiego ćwiczenia się nie kończy. Praktyki jogi na równowagę pozwalają także uzyskać większy balans w życiu codziennym. O dziwo, jeśli o poranku postoję trochę na jednej nodze wykonując dodatkowo w tym samym czasie jeszcze inne elementy asan, które znacząco to utrudniają to w ciągu nawet najcięższego dnia pracy mam większą łatwość z utrzymaniem koncentracji. Jak się okazuje balans fizyczny ciała może przełożyć się nawet na większą równowagę psychiczną. Biorąc natomiast jeszcze pod uwagę, że praktykowanie jogi niekiedy ociera się o stany medytacyjne można powiedzieć, że równowaga jest mocnym elementem tej praktyki.

UWAŻNOŚĆ

Idąc nieco za ciosem, ale chcąc pewne rzeczy jeszcze bardziej podkreślić mogę powiedzieć, że na tej samej zasadzie jak równowagę psychiczną joga zwiększa także koncentrację. Cóż, jak ćwiczysz balans ciała to jednak musisz być skoncentrowany i to jeszcze osiągając ten stan w dość nienaturalnej dla siebie pozycji ciała nie osiągniesz tego bez odpowiedniego poziomu uważności. Bardzo szybko zaobserwowałem, że jeśli o poranku mam praktykę jogi, która wymaga wyższej dawki koncentracji to ewidentnie później jest mi łatwiej tę koncentrację uzyskać w pracy i nawet jeśli cokolwiek mnie z niej wytrąci to szybko jestem w stanie do stanu skupienia wrócić a w dzisiejszym świecie taka umiejętność jest jednak niezwykle ważna.

WYTRWAŁOŚĆ

Choć tę cechę będę zawsze bardziej wiązać z bieganiem to jednak zauważyłem to też w jodze. Cóż, tu może nie chodzi o to żeby przebiec jak najdalej, ale praktykując jogę często pierwotnie nie jesteśmy nijak w stanie wejść w określoną pozycję, wykonać określonej asany. Coś w praktyce jogi jednak takiego jest, że potrafi z nas wykrzesać siły do kolejnych i kolejnych prób. To daje nam poczucie wytrwałości.

Choć wytrwałości ze sportu nie sposób przenieść wprost do życia, czy biznesu to ewidentnie jest to pewna umiejętność, której posiadane na jednej płaszczyźnie życia nieco przesuwa „punkt oporu” w innych jego sferach. Dlatego też, nie mam wątpliwości, że także w jodze można uczyć się wytrwałości.

AKCEPTACJA

Chyba bardziej niż bieganie joga pokazała mi, że warto pewne rzeczy akceptować. Dotyczy to także siebie samego. Cóż, sprawa wygląda tak, że w przypadku biegania jakoś zawsze tłumaczyłem sobie, że z innymi nie mam się co porównywać więc … biegam jak biegam, progres mam jaki mam …. ale zawsze w oderwaniu od innych. W przypadku jogi jest o tyle inaczej, że punktem odniesienia najczęściej nie jest inna osoba, a opór w naszym własnym ciele oraz fakt, że chcemy go pokonać. To tworzy ciekawą sytuację, w której musimy wyważyć o ile daną rzecz możemy jeszcze (w tym momencie) wyćwiczyć, zmienić, poprawić, a na ile powinniśmy ją (obecnie) zaakceptować. Cóż, tak w jodze jak i w życiu w danym momencie mamy określone umiejętności i trzeba to przyjąć do wiadomości jednocześnie tworząc ścieżkę do progresu.

ZMĘCZENIE

Cóż, przyznam się – często lubię dać sobie po prostu „wycisk” ćwiczeniami. Czasami tego potrzebuje i tyle. Myślę, że to nawet nie takie złe. Z pozoru mogłoby się wydawać, że joga tej akurat kwestii nie zapewnia. Jak się jednak szybko przekonałem, w większym błędzie być nie mogłem. Przyznam, że niekiedy po godzinie jogi jestem bardziej „utyrany” niż po dwóch godzinach spokojnego wybiegania. Jeden w tym tylko szkopuł, że raczej nie można liczyć na to, że w jodze spali się podobną ilość kalorii co w bieganiu, ale też nikt nie powiedział, że jednego z drugim łączyć nie można. Finalnie, przecież nie wszystkie kalorie trzeba spalić.

ODDECH

Cóż, nie tylko w jodze, ale w niej również można pracować nad oddechem. Niemniej jednak, jak w innych sportach amatorskich oddech nie jest przesadnie uwypuklany w ramach codziennej praktyki, tak w przypadku jogi jest wręcz odwrotnie. To bardzo duża zaleta jogi ponieważ oddech pozwala nam także lepiej panować nad emocjami. Poprzez to, że świadomość oddechu jest nierozłącznym elementem jogi możemy naprawdę dużo zyskać w swoim życiu ponieważ pozwala nam to na lepszą kontrolę emocji.

ODSTRESOWANIE

Finalnie, muszę powiedzieć z całą stanowczością, że joga daje przestrzeń do tego żeby się odstresować. Z jednej strony w trakcie praktyki zwiększa się nasza kontrola nad ciałem i umysłem. Z drugiej natomiast jest w niej też przestrzeń do tego, aby dać bezpieczne ujście emocją. Kolejną kwestią jest natomiast to, że w trakcie praktyki jogi niekiedy zbliżamy się do stanów medytacyjnych, a praktycznie zawsze elementem dobrej praktyki jest kontrola oddechu, która pomaga nam kontrolować emocje.

REGENERACJA

Finalnie, joga może posłużyć nam także jako aktywna regeneracja. Co prawda moja przygoda z jogą rozpoczęła się wtedy kiedy nie mogłem biegać jednak teraz już wiem, że gdy tylko do biegania wrócę to w moim sportowym „grafiku” z całą pewnością pozostawię jogę. Abstrahując już nawet od tego, że są specjalnie zaprojektowane praktyki dla biegaczy to ewidentnie w jodze można też znaleźć praktyki, która mają na celu nasza relaksacje i regeneracje, co jest niekiedy bardzo potrzebne. Tego rodzaju praktyki bardzo często są też związane z medytacją, co jest ich kolejnym atutem.

Właśnie poznałeś co naszym zadaniem daje joga. My nie widzimy w niej negatywnych aspektów, choć oczywiście to tylko nasze zdanie. Wymieniliśmy natomiast bardzo wiele pozytywnych. Cóż, z pewnością nie są to wszystkie korzyści, które zyskujesz decydując się na praktykowanie jogi. Jest ich z pewnością znacznie więcej i jesteśmy bardzo ciekawi jakie są te, które Ty osiągasz ? Jeśli chcesz podziel się nimi w komentarzu do tego wpisu, zamieść też zdjęcie z Twoje praktyki jogi ! Jeśli o nas chodzi to choć zupełnie odmiennie dotarliśmy do praktyki jogi to ewidentnie oboje cieszymy się, że zagościły one w naszym życiu ponieważ dają naprawdę wiele korzyści !

PS. Czasem jednak coś tracisz – równowagę 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *