Blog

Wegańskie pączki z ksylitolem i kremem czekoladowym z fasoli

Coś co wydawało mi się niemożliwe do zrobienia, udało się! A nie dość, że się udało, to jeszcze jest pyszne. O czym mówię – o wegańskich pączkach bez cukru. Wcześniej gdzie bym nie czytała, to było, że pączki z ksylitolem się nie udadzą, bo ciasto nie wyrośnie. Może na złe źródła trafiała, ale nie odważyłam się wcześniej na takie wypieki. Tym razem jednak stwierdziłam, że spróbuję na własnej skórze. I muszę przyznać, że są przepyszne. Pamiętając jeszcze smak tych tradycyjnych, te są o niebo lepsze a do tego ja czuję się po nich ok 😉

SKŁADNIKI NA PĄCZKI:

500 g mąki

50 g drożdży

4 łyżki oleju

300 ml mleka sojowego

45 g ksylitolu

4 łyżki aquafaby

szczypta soli

skórka otarta z 1 cytryny

aromat pomarańczowy lub waniliowy (ja dodałam pomarańczowy)

SKŁADNIKI NA KREM CZEKOLADOWY:

2 puszki bialej fasoli razem z zalewą

5 łyżek ksylitolu

aromat waniliowy

2 łyżki masła orzechowego

3-4 łyżki kakao

PRZYGOTOWANIE CIASTA NA PĄCZKI:

Najpierw zajmij się przygotowaniem ciasta na pączki, bo w czasie kiedy będzie wyrastać zajmiesz się kremem czekoladowym.

Do miski wsyp mąkę, cukier, dodaj szczyptę soli, startą skórkę z 1 sparzonej cytryny (cytrynę zostaw, bo będziesz mógł ją wykorzystać do przygotowania lukru), kilka kropli aromatu pomarańczowego oraz aquafabę. Wszystko wymieszaj. Podgrzej mleko sojowe (max 40 stopni) i wrzuć pokruszone drożdże. Odczekaj ok 10 min. Zamieszaj i całość wlej do mieszanki z mąki. Dodaj olej. Teraz czas na zagniatanie. Jeśli tak jak ja używasz TM, to ustaw na interwał i niech miesza przez 5 min. A jeśli zdajesz się na siłę własnych rąk, to zagniataj do momentu aż ciasto będzie gładkie i elastyczne oraz będzie odchodziło łatwo od rąk. Przełóż z TM ciasto do sporej miski i przykryj a jeśli zagniatałeś od razu w misce, to przykryj ściereczką. Teraz odstaw ciasto do wyrośnięcia. Potrwa to pewnie godzinę.

NADZIENIE:

Do blendera albo TM wrzuć 2 puszki białej fasoli razem z zalewą, dodaj masło orzechowe, aromat waniliowy , 5 łyżek ksylitolu. Wszystko zmiksuj na gładką masę. Teraz dodaj kakao i ponownie dokładnie wymieszaj. Wszystkiego nie zużyjesz do pączków, więc możesz już teraz przełożyć krem do słoiczków i mieć domową nutellę.

Kiedy ciasto wyrośnie odrywaj po kawałku i spłaszczaj lekko w dłoniach. Powinno mieścić się na dłoni, tak żeby łatwo można nałożyć nadzienie. Ja wole dodawać je przed pieczeniem/ smażeniem, ale Ty możesz nadziać po upieczeniu/ usmażeniu. Nakładasz małą łyżeczką nadzienie i układasz na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia zachowując odstępy, bo jeszcze urosną przed i w trakcie pieczenia. Możesz też nadziewać je konfiturą, ulubionym dżemem.

Możesz tak jak ja prawie wszystkie upiec, bo kilka usmażyłam tradycyjnie, lub usmażyć wszystkie. Wtedy w składnikach musisz uwzględnić dużą ilość oleju do smażenia.

Jeśli wybierasz pieczone to ustaw piekarnik na 180 stopni, grzanie góra i dół. Kiedy wyrosną uformowane w kulki pączki, posmaruj je pędzelkiem maczanym w oleju i wstaw je do piekarnika. Piecz do czasu aż będą leciutko złote. Wierzch lekko twardy, ale kiedt dotkniesz patyczkiem lub widelczykiem to się „poddają” 😉

Jeśli wolisz smażone, to w garnku zagotuj dużą ilość oleju, tak żeby po wrzuceniu miały możliwość pływać i nie dotykały dna.

Ja wlałam trochę za mało, więc dobrze że więcej było pieczonych. Choć muszę przyznać, że pieczone są dużo lepsze, ale jak zawsze to kwestia gustu, więc w tym przepisie masz wybór.

SMACZNEGO!

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *