Blog

Książki, które warto przeczytać, a które nie dotyczą biznesu

Ostatnio było o nawykach, które warto wdrożyć, a przynajmniej rozważyć ich wdrożenie. Tym razem pozwolę sobie polecić Ci kilka książek i od razu powiem, że będę chciał trzymać się tym razem jak najdalej od tych biznesowych. Dlaczego chcę się trzymać od nich jak najdalej ? Nie, to nic osobistego, to bardziej kwestia tego, że przyjdzie na nie czas i pora, a tym razem chciałbym jednak – po prostu – napisać o czymś innym. Chcę też podkreślić, że napiszę tylko o książkach, które sam czytałem, a nie jestem też znowu jakimś wielkim „herosem lektury”. Wręcz przeciwnie, czytam regularnie po kilka – może kilkanaście stron dziennie od nieco ponad roku a wcześniej – no cóż, dalekie było to od regularności i to nawet – nie wliczając lektur służbowych – miałem i lata, kiedy nie przeczytałem żadnej książki „sam dla siebie” ! Nie oznacza to jednak, że wcześniej nie czytałem. Powiedziałbym może w ten sposób, że jeśli za czytanie uznać słuchanie audiobooków, a tak chyba uznaje większa część osób to od wielu lat czytałem mniej lub więcej książek.

Przed przejściem do polecenia Ci kilku pozycji książkowych chciałem powiedzieć jeszcze jedną istotną rzecz. Chociaż sam doskonale wiem, że nie zawsze jest czas, a tym bardziej warunki do czytania książki to jednak głęboko to rekomenduje. Oczywiście, nie jest tak, że słuchanie audiobooków nic nie daje – wręcz przeciwnie, lepiej jeśli będziesz słuchał audiobooków, czy podcastów niż w ogóle nie przyswajał jakiejkolwiek nowej wiedzy – to jednak więcej kreatywnych wniosków z lektury można wyciągnąć właśnie wtedy, gdy angażujesz w to czytanie oczy, a nie uszy ! Brzmi to być może dość szokująco w ustach podcastera, jednak widziałbym tu następującą kolejność: podcasty są świetne żeby dowiedzieć się o danym temacie, audiobooki są dobre żeby pobieżnie go poznać, a książki są konieczne aby go zrozumieć ! Wystarczy już może jednak tych ogólników więc przejdę wreszcie do wskazania Ci tych kilku pozycji, które szczególnie chciałem Ci polecić!

Friedman Steve, Scott Jurek, Jedz i biegaj. Niezwykła podróż do świata ultramaratonów i zdrowego odżywiania

Nie ma więc wątpliwości. Pozycja nie dość, że wprost niebiznesowa to jeszcze dodatkowo nie dotyczy wcale pieniędzy ! Cóż, dotyczy chyba czegoś ważniejszego jednak to nie tak, że chcę Cię namówić do biegania, czy weganizmu. Przede wszystkim ta książka pokazuje drogę i to drogę, w której trakcie nawet nie myślimy o tym dokąd zmierzamy. Po prostu nią biegniemy !

Nie będę Cię jakoś szczególnie namawiał do tej książki. Powiem tylko, że jest jedną z tych, która mimo, że w zasadzie – w moim odczuciu – nie starała się wcale na mnie wpłynąć miała na mnie na tyle duży wpływ, że to dzięki niej zostałem weganinem i ultrasem. Co istotne, nie ma w niej hymnów pochwalnych na temat weganizmu, nie ma też hymnów pochwalnych na temat ultramaratownów. Jest za to historia, są zmiany i jest walka. Mimo to, że jest walka nie ma bynajmniej heroicznych opowieści o zmienianiu świata. Jest to walka z samym sobą. A że od tej walki zaczyna się każdą inną to inna sprawa, choć ta książka nie jest bezpośrednio o tym.

Książkę polecę szczególnie tym, którzy czują że mają szczególnie ciężko. Cóż, być może jest to nawet prawda, ale nie znaczy to, że należy się poddawać. Oznacza to zdecydowanie bardziej to, że powinniśmy tym bardziej dążyć do osiągnięcia swoich celów, nawet jeśli kosztuje nas to dużo wysiłków i realnie nikt nie widzi sensu w tym co robimy. Warto wiedzieć, że w czasie, gdy rozgrywa się główna część historii opisanej w tej książce ani ultramaratony, ani weganizm nie były szczególnie znane, bo powiedzieć że są popularne nie można nawet dzisiaj.

Ryan Holiday, Ego to Twój wróg

O tej książce mówi się często, że dotyczy filozofii stoickiej. W moim przekonaniu dotyczy ona jednak przede wszystkim tego jakie spustoszenie może powstać jeśli poddamy się naszemu ego zbyt mocno. W książce jest niezmiernie dużo przykładów na ludzi, którzy albo to byli w stanie poskromić swoje ego i dzięki temu osiągnęli to co w danej sytuacji było ważne, albo też wręcz odwrotnie – nie potrafili swojego ego poskromić i przez to nawet jeśli osiągali sukces byli nieszczęśliwi.

Książkę powinieneś jednak przeczytać nie tyle ze względu na te historie, co ze względu na to, że uświadomią Ci one, że panowanie nad ego to podstawowa rzecz istotna dla osiągnięcia celów, które sobie wyznaczasz.

Mógłbym w tym miejscu streścić jedną, czy dwie historię, które w tej książce zostały opowiedziane, jednak bez wątpienia są one jedynie nośnikiem idei ważniejszej i wyższej niż stworzenie książki, którą czyta się świetnie. Tę pozycję poleciłbym w zasadzie wszystkim choć wydaje mi się, że w szczególności jest ona dedykowana dla osób ze sportu i biznesu choć nie jest ona w żadnej mierze ani o jednym ani o drugim.

Josepha Hellera, Paragraf 22

Pewnie spodziewałeś się, że w tym miejscu podam jakieś bardziej wzniosłe dzieło. Proces Kafki, może 1984 Orwela, no albo przynajmniej Lot nad kukułczym gniazdem. Uważam jednak, że nie zawsze trzeba na wszystko patrzyć z taką powagą na jaką rzeczy te z pozoru zasługują. Paragraf 22 jest właśnie taką książką, która z przymrużeniem oka powiada o rzeczach ważnych, o rzeczach ponadczasowych, a czasem o rzeczach strasznych. Nie stroni też od opowieści o rzeczach nieważnych i przyziemnych, a to pozwala nam uświadomić sobie, że często nasze życie składa się w większości właśnie z nich !

Cóż, pozwolę sobie na kilka cytatów, które pokazują, że powieść ta jest wciąż ze wszech miar aktualna !

„(…) jako patriota wierzył, że ludzie zamożni, czyli przyzwoici obywatele, powinni mieć więcej głosów w wyborach niż włóczędzy, kurwy, kryminaliści, degeneraci, ateiści i obywatele nieprzyzwoici, czyli ludzie bez pieniędzy.

„Panowie (…) Jesteście oficerami Armii Stanów Zjednoczonych. Oficerowie żadnej innej armii na świecie nie mogą tego o sobie powiedzieć. Zastanówcie się nad tym.”

To jedynie dwa drobne fragmenty z całego dzieła, warto jednak podkreślić, że nie tylko jest ich więcej, ale też z roku na rok Paragraf 22 wydaje się być książką co raz bardziej aktualną.


Jack Kerouac, W
drodze

Pamiętam jak czytałem tę książkę i myślałem o tym, że chciałbym żyć w tamtych czasach i w tamtym miejscu. Wszechogarniająca włóczęga, intelektualne rozmyślania połączone  z prozą życia i jazz. Tego wszystkiego nie zaznałem i nawet nie miałem szansy zaznać, bo historia ta dzieje się w czasach, w których nie było smartfonów, które jednak tak wiele zmieniają.

Taka jednak – ponoć – kiedyś była Ameryka, być może nieco podobna była nawet Polska, chociaż o tej ostatniej takich historii nie słyszałem. Warto jednak podkreślić, że W drodze nie znajdziesz opowieści jak u Stasiuka, czy u Hłaski. Życie nie musi być aż tak – niekiedy – nieznośne jak to, które opisują Ci ostatni. Czasem po prostu wskakujesz w pociąg i wyruszasz na drugi koniec kontynentu ….. jakoś mi to umknęło, a być może jest to bardzo ważna lektura dla osób, które nie mając jeszcze żadnych realnych zobowiązań chcą szukać sensu, albo przynajmniej usiłują przekonać się co w życiu ważne i czy „korpo stresy” to najgorsze co może człowieka spotkać. Jeśli szukasz sensu, być może znajdziesz go W drodze.

Michał Szafrański, Finansowy Ninja

Ktoś kiedyś powiedział mi, że gdy bieda puka do drzwi to miłość ucieka oknem. Pewnie nie jest to reguła, ale jednak lepiej wiedzieć jakich podstawowych błędów nie popełniać aby nie prowokować tego, że zabraknie nam pieniędzy, a co gorsza będziemy zadłużeni i bez środków na spłatę! Właśnie przed takimi sytuacjami chce ochronić nas Michał Szafrański proponując nam abyśmy zostali finansowymi ninja !

To książka, którą można przeczytać nawet sto razy nic z niej nie wynosząc, albo jedynie przerzucić wzrokiem i wynieść z niej więcej niż niektórzy są w stanie wynieść z wszelkich treści o finansach przez całe życie. Z czego to wynika ? Finalnie, nie jest to po prostu książka do czytania, a książka do wdrożenia !

Nie byłbym sobą gdybym nie dodał, że niektóre, ocierające się o prawo, rady Michała są być może na zbyt dużym poziomie ogólności, ale to raptem kilka stron w pięciuset stronicowej książce ! Mówiąc najkrócej – bardzo żałuje, że gdy miałem 18 lat to takiej książki po prostu nie było. Jeśli więc nie uważasz się za mistrza finansów, a chciałbyś to zmienić to nie czekaj tylko sięgnij po tę właśnie pozycję !

Epiktet, Encheiridion

Jeśli nie przywykłeś do czytania, ba ! nawet jeśli nie czytałeś żadnej książki od wielu już lat ta pozycja to idealny początek ! Powiedziałbym, że to nawet nie tyle zwięzłe, bo kilkunastostronicowe, zestawienie myśli stoickiej co po prostu kilkanaście stron recepty na lepsze życie !

Jeśli moja rekomendacja jest chybiona to w najgorszym razie stracisz godzinę życia. Jeśli jest trafiona, to uwierz mi – zyskasz naprawdę dużo ! Gdy tę pozycję polecił mi Radek Budnicki z podcastu Lepiej Teraz niestety posłuchałem go dopiero za drugim razem przez co straciłem znacznie więcej niż można by przypuszczać.

Pisanie dłuższej rekomendacji dla kilkunastostronicowej książki byłoby grzechem, bo wolę żebyś ten czas poświęcił na przeczytanie Encheiridion !

Viktor E. Frankl, Człowiek w poszukiwaniu sensu

Jeśli masz poczucie, że jest ci ciężko w życiu ta książka da Ci nieco odmienny punkt widzenia. Obraz Holokaustu oczami uczestnika. Obraz tego co człowiek potrafi zrobić, a chciałby udać sam przed sobą i tym bardziej przed innymi, że rodzaj ludzki nie jest do tego zdolny. Świat, gdzie nadzieja jest najbardziej deficytowym dobrem. Do tego wszystko to jest prawdziwą historią i nie ma w niej krzty fikcji.

Po co jednak czytać taką książkę ? A to dla tego, żeby przekonać się, że nawet człowiek, który przeszedł przez piekło jest w stanie żyć, a niekiedy – pomagać innym. Warto ją przeczytać również po to żeby przekonać się z jak błahych powodów niejednokrotnie potrafimy robić tragedię.  Finalnie jednak warto tę książkę przeczytać aby dowiedzieć się jak to właśnie takie doświadczenia prowadzić mogą do powstania czegoś większego i ważniejszego – do powstania logoterapii, której celem jest udzielenie pomocy ludziom, którzy tego potrzebują.

Charles Duhigg, Mądrzej Szybciej Lepiej Sekret efektywności

Uwzględniając podtytuł nie ma chyba najmniejszych wątpliwości o czym jest ta książka. Nie ma tych wątpliwości i być nie powinno. Jeśli jednak nawet nie jesteś miłośnikiem szeroko pojętego samorozwoju to nie powinieneś zniechęcać się do tej pozycji. Książka warta przeczytania choćby po to żeby dowiedzieć się jak działać skutecznie, a wiadomo, że takie działanie jest potrzebnym rozwiązaniem w szczególności dla wszystkich tych, którzy nie chcą na swoją pracę poświęcać więcej niż minimum, które muszą.

Do tego książka wpisuje się w obecny nurt, gdzie myśl naukowa jest obrana w szereg ciekawych historii, które mają jej dowodzić i które dają świadectwo, iż metoda, która jest przez autora proponowana sprawdza się i działa skutecznie ! Innymi słowy, czyta się dobrze nawet jeśli treść interesuje Cię mało.

Na koniec – myśl.

To już na tyle książek, które chciałbym Ci zarekomendować tym razem. Przede wszystkim chcę Ci powiedzieć, że czytając po jedynie 15 minut dziennie w ciągu jednego roku możesz przeczytać naprawdę wiele książkę i to bez żadnego wysiłku !!! Zastanów się więc, gdzie i kiedy możesz te 15 minut wygospodarować, bo czytanie jednak naprawdę rozwija, a przecież wolisz być osobą, z którą jest o czym rozmawiać niż taką, z którą rozmawiać nie ma o czym bo te ostatnie należą do zarazem do grona osób, z którymi rozmawiać nie ma po co !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *