Blog

Marzenia i multitasking – czy to idzie w parze?

NIE – od razu dam Ci moją odpowiedź. Twoja może być zupełnie inna, ale żeby nie trzymać Cię w niepewności wolałam Ci to powiedzieć już teraz, ale też po to żebyś już teraz mógł się skupić na tym dlaczego tak myślę.

Czytając mój wpis o marzeniach być może pomyślałeś, ze to jest chwytanie wielu srok za ogon, mieć tyle marzeń. Ja jednak nie po to marzę żeby je na raz wszystkie realizować, tylko stworzyć listę i może powstanie między nimi „nić porozumienia” czyli jedno marzenie będzie uzupełniać inne, albo w nim już będzie zawierać się poprzednie. Jest to świadomy wybór czym się aktualnie zajmę.

A multitasking poza niebywałą umiejętnością wykonywanie wielu rzeczy na raz (tak przytaczając definicję) kojarzy mi się wręcz z nieumiejętnością podjęcia decyzji. Bo zamiast się zastanowić co na dany moment jest priorytetem, co mogę delegować, co mogę odpuścić i jeszcze w tym wszystkim wyznaczyć sobie terminy na zrobienie, to podejmujesz się wszystkiego na raz. I ostatnio w swoim podcaście PoCo zobrazowałam to oto taką prostą historią z życia wziętą 😉 Mam mieć gości, więc pasowałoby przynieść wodę, szklanki, ale też chcę sobie wziąć kawę, żeby jeszcze się obudzić przed spotkaniem, a czasu do niego nie mam zbyt wiele. No i co, biorę wszystko na raz. Dzbanek, szklanki, kawę. Zanim wyruszę kilka razy układam sobie to w rękach i idęęęęęęę. Powoli, żeby nie uronić kropelki, mięśnie się napinają, bo jak potłukę to się narobi niezły… bałagan 😉 Uff docieram na miejsce i korytarz dzielący kuchnię od mojego pokoju wydawał się wyjątkowo długi. Nic nie potłukłam, można powiedzieć, że dowiozłam, ale raz że dużo wolniej mi to szło, był stres że mi to wszystko wypadnie, wyleje się, napięte mięśnie. A jakbym nosiła to oddzielnie, to zrobiłabym to wbrew pozorom dużo szybciej i bez tego „stresu”.

I czy w życiu codziennym tak właśnie nie jest. Nie podejmiemy decyzji, co robimy w jakiej kolejności, bo szkoda nam na to czasu, myślimy, że jak wszystko na raz weźmiemy na siebie, to będzie szybciej i możemy siebie nazwać bohaterem i do CV wpisać umiejętność wykonywania wielu rzeczy jednocześnie. Tylko czy da radę w ogóle wykonywać coś jednocześnie? Raczej jest to przeskakiwanie z czynności do czynności. Zanim jednak umysł przestawi się na myślenie o czymś nowym Ty już to wykonujesz i masz poczucie płynności. Jest to jednak duże obciążenie umysłu, zwłaszcza wtedy kiedy powracasz do czynności wcześniejszej i poświęcasz czas na przypomnienie sobie na czym skończyłeś.

Zrób sobie może małe ćwiczenie, jeśli należysz do osób, które uważają, że potrafią robić wiele rzeczy na raz. Zapisuj sobie ile czasu poświęcasz na dane zadania jeśli je robisz przeskakując od jednego do drugiego. A potem zajmuj się tylko jedną rzeczą na raz. Dopiero jak ją skończysz to przechodź do następnego. Dobrze by było wykonać to ćwiczenie na podobnych zadaniach. Myślę że wyniki Cię zaskoczą.

I wracając do marzeń, w trakcie zapisywania powinno ich być wiele, ale kiedy już przechodzisz do realizacji, do zamiany ich w cel, to skupiaj się na jednym na raz. Niech to będzie Twój FOCUS.

Nie skupiaj się na drobiazgach, bo urosną do rangi wielkiego Problemu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *