Blog

Szklanka wody

Pewnie Aga ten wątek zdecydowanie bardziej rozwinie w kontekście żywieniowym, ale ja też dodam kilka słów od siebie. Otóż tak się złożyło, że w 2019 r. w ciągu niespełna pół roku schudłem 20 kg. Zanim jeszcze wejdę w polemikę z Twoją pierwszą myślą, powiem tylko, że w 2005 roku w podobnym czasie schudłem 30 kg przy czym akurat wtedy mam najdalej idące wrażenie, że każdy kilogram zawdzięczam dziesięciu paczkom papierosów i tej techniki nie będę Ci wyjaśniał, ani polecał.

Otóż, fakt faktem bieganie z całą pewnością miało ogromny wpływ na to, że zrzuciłem wagę, ale jednak obawiam się, że ani największy, ani tym bardziej jedyny. Zanim jednak powiem Ci o co dokładnie chodzi, wejdę w krótką polemikę z głosem w Twojej głowie, który przed chwila powiedział, że to na pewno nie jest zdrowe.

Ujmę to tak – jeśli nawet zrzucenie 20 kg w pół roku nie jest najbardziej zdrową rzeczą na świecie – choć ja osobiście wszedłbym tu w daleko idącą polemikę dotyczącą metody, którą wykorzystałeś – to jednak z pewnością przy odpowiedniej metodzie jest znacznie zdrowsze niż utrzymywanie wszystkich możliwych złych nawyków żywieniowych. Jeśli dalej polemizujesz z tym co zrobiłem, pamiętaj, że nie ma potrzeby czytać dalej. To zadanie jest tylko dla chętnych i dla zainteresowanych. Zupełnie jak w szkole – nie chcesz nie robisz, ale nie będzie jednak wtedy 6-tki, a może w Twoim przypadku sześciopaku.

Spieszę jednak wyjaśnić – chcesz wiedzieć naprawdę dużo o dobrych nawykach żywieniowych ? Porozmawiaj z dietetykiem. Ja znam tylko podstawowe kwestie, nazwałbym je wręcz lifehackami, które pozwolą Ci wystartować i poczuć, że przynosi to rezultaty, o które Ci chodziło. Nie będę Cię też kłamał. Ja nie konsultowałem się ani z lekarzem, ani z farmaceutą. Lepiej może jednak będzie jeśli Ty to zrobisz. Do niczego Cię nie namawiam, ani do tego żebyś skorzystał z poniższych porad, ani tym bardziej z tego żebyś się z kimkolwiek skonsultował. Teraz opowiadam Ci jedynie swoją historię. Ty natomiast zrobisz to co uznasz za najbardziej słuszne i zgodnie ze „swoim sumieniem”, przez co finalnie stworzysz swoją własną historię i to niezależnie od tego jakie decyzje podejmiesz.

Wyjaśnię też, że wyzwanie składało się z kilku elementów więcej, ale ja skupię się przede wszystkim na tych, które sprawdziłem oraz moim zdaniem działają, a wspomnę jedynie o pozostałych kwestiach, które moim zdaniem na dłuższą metę nie do końca się sprawdziły. Uzupełnię też całość innymi kwestiami, które serdecznie bym Ci zarekomendował, a które w tym wyzwaniu się nie znalazły.

Żeby jeszcze lepiej dać Ci obraz całości powiem jeszcze, że całe wyzwanie trwało 69 dni, ale co do znacznej części zmian, które wtedy wprowadziłem pozostały mi one bliskie do dzisiaj, żeby nie powiedzieć, że stały się one moimi nawykami, a w pewnych przypadkach „zdrowymi uzależnieniami”.

2 litry wody

Pij. Pij wodę. Na początku będzie to mega uciążliwe i męczące, ale pij wodę. Pij ją codziennie. Pij minimum 2 litry wody. Po pierwsze, będziesz mniej jeść, po drugie pozwala to oczyścić organizm. O plusach picia wody pozwolę sobie napisać jeszcze w późniejszych wpisach, ale dzisiaj chcę żebyś wiedział, że trzeba pić wodę.

Tak dla jasności. Woda to nie herbata, to nie kawa, to nie soki. Woda to woda. Także pij wodę !

Uprawiaj sport

Ja znalazłem na sport 40 minut dziennie. Też poszukaj tego czasu. Bądź uparty i znajdź go codziennie. Dzisiaj. Jutro. Po jutrze. Następnego dnia. Mając dwójkę dzieci, żonę, firmę, w której zajmuję się nie tylko zarządzaniem, ale też pracą merytoryczną i psa znalazłem 40 minut dziennie na sport.

Dobrze poszukaj tego czasu, bo on jest mega ważny. Ile poświęcasz na social media ? Ile spędzasz na YouTube szukając treści, które „zmienią Twoje życie” ? Ile czasu spędzasz na przeczesywaniu Internetu w poszukiwaniu „szczęści”. A seriale na Netflix ? Czy aby na pewno nie uda Ci się przetrwać bez nich? Ej sorry, ale 40 minut jesteś w stanie znaleźć. Pamiętaj tylko, że będziesz musiał „coś” ograniczyć bo przecież ani ja nie oczekuję od Ciebie, że w celu uprawiania sportu przedłużysz swoją dobę, ani Ty tego nie zrobisz nawet jeśli będziesz tego chciał. O tym pisać będę jeszcze więcej później, ale najlepiej zaplanuj to wszystko tak żeby jednak czas na sport „znalazł się” rano. Przynajmniej jeśli dobrze zgaduję, że Twoja praca albo biznes jest na tyle stresująca i obciążająca psychicznie, że po południu … no … różnie to bywa.

Medytuj

O medytacji na pewno jeszcze powiemy szerzej. To bardziej domena Agi w tym znaczeniu, że to ona potrafi tego nauczyć. Ja powiem tylko tyle, że jestem osobą dość impulsywnie reagującą na rzeczywistość przez co tym bardziej medytacja jest dla mnie. Przede wszystkim jednak przyda Ci się ona w celu realizowania zmian, które mogą odmienić Twoje życie i to nie w tym infantylnym znaczeniu tego zwrotu. Oj, będzie początkowo boleć i to bardzo, ale z czasem to …. rozbiegasz !

W każdym razie medytacja to ani nie czas pozostawania bez myśli, ani nie pozycja kwiatu lotosu. Pod tym wpisem znajdziesz link do darmowej medytacji stworzonej przez Agę. Ja też mam chęć stworzyć swoją medytację. Może kiedyś to zrobię. Pobierz tę medytację, usiądź (nie kładź się bo zaśniesz), załóż słuchawki, włącz ją i zamknij oczy. Sam zobaczysz jak będzie, gdy nagranie medytacyjne minie. Medytuj codziennie, bo to realnie zwiększy Twój poziom kontroli nad sobą, a ten będzie Ci jednak mocno potrzebny !

Aha i pamiętaj ! Medytacja to nie żadna praktyka religijna. Nawet jeśli medytacja kojarzy Ci się z buddyzmem to …. Buddyzm to nie religia, a medytacja to z całą pewnością nic przypisanego wyłącznie buddyzmowi. Przekładając kwestię medytacji na bardziej współczesne słowa powiedziałbym, że to praktyka uważności i oddechu w jednym.
Na chwilę obecną skorzystaj choćby z darmowego nagrania poniżej, a z czasem …. Dostaniesz więcej medytacji.

Wyeliminuj cukier

Nie, nie chodzi o „węglowodany, w tym cukry”. To nie będzie w zasadzie żaden rodzaj diety. To bardziej styl życia. O cukrze poczytaj sobie oczywiście wszystkie te „złe rzeczy” na innych blogach – tu pewnie prędzej czy później zgromadzimy takie informacje, ale dobrze by było, gdyby przedstawił je ktoś nieco bardziej kompetentny w tym zakresie niż prawnik i trener mentalny. Dietetyk byłby wskazany, więc może Ty jesteś tym dietetykiem, który przedstawiłby tę sprawę dobrze i to najlepiej w ramach naszego podcastu. Jeśli tak, odezwij się do nas!

W każdym razie, jeśli jednak pomyślałeś, że przecież nie ma generalnie problemu, bo przecież i tak kawy nie słodzisz, a herbaty i tak nie pijasz bo nie ma na nią czasu między kawami to zróbmy pewien eksperyment. Jeśli nie jesteś Jackiem, czyli głównym bohaterem i narratorem w filmie Fight Club, który to film serdecznie Ci polecam, to w lodówce masz prawdopodobnie coś poza modnymi przyprawami. Idź do lodówki i weź dwa dowolne opakowania do ręki. Ok, jeśli w lodówce masz kiełki to wybierz inny niż kiełki produkt. Marchewki, brokuły też raczej odpuść. Coś w pudełku, kartonie lub słoiku byłoby najlepsze do tego eksperymentu. Jeśli masz już te dwa produkty to popatrz na ich skład. Na 99% co najmniej w jednym jest cukier. Najprawdopodobniej jest natomiast w obu. Jeszcze raz powtarzam – patrz na skład i szukaj cukru. Nie chodzi o „węglowodany w tym cukry”. Te produkty będziesz musiał wyeliminować. Ponieważ nie chcemy robić ani product placement, ani tym bardziej zakazanej reklamy (sic! Jednak nie uciekłem całkiem od prawa) to nie zamieścimy Ci gotowej listy zakupów. Niemniej jednak, są takie aplikacje jak https://veggie.pl/, które są darmowe, a mogą okazać się pomocne przy tworzeniu listy takich produktów. Ok wiadomo, ta aplikacja będzie dla Ciebie przydatna jeśli nie będziesz jadł mięsa bo jeśli będziesz je jednak jadł, to aplikacja dla wegan i wegetarian może nie być dla Ciebie najlepszym wyborem. Poszukaj więc wtedy podobnej dla mięsożerców.

Moim zdaniem wyeliminowanie cukru to najważniejszy i najtrudniejszy zarazem element całej układanki. Choć bez pozostałych elementów oczywiście nie ułożymy całości, to jednak bez tego jednego aspektu na pewno efekt będzie w stanie Cię zaskoczyć, ale co najwyżej negatywnie. Nie będzie prosto, ale na pewno kilka pierwszych przepisów, które zaproponuje Aga będą dla Ciebie przydatne i umilą Ci chwile cierpienia na cukrowym głodzie.

Zimny prysznic

Tego elementu nie było w wyzwaniu. Tu zainspirował mnie Marek Wikiera, którego miałem przyjemność poznać, a i obecnie – choć tylko na „internetach” – utrzymujemy ze sobą kontakt. Jeśli nie znasz jeszcze Marka to powiem tylko, że przebiegł 4 pustynie świata w ciągu jednego roku, a to jedynie wierzchołek góry lodowej jeśli chodzi o jego osiągnięcia ! Od drugiej strony mogę też powiedzieć, że ze znanych mi postaci to radę dała mu do tej pory jedynie Harda Suka, ale punkt, w którym poległ dla większości śmiertelników określany byłby sukcesem, a nie porażką !

W każdym razie o kwestiach zdrowotnych brania zimnego prysznica może powiem innym razem, bo na moją wiedzę zdania są w tym zakresie podzielone, a sam medycznie tego pewnie nie przeanalizuję w sposób „ostateczny”. W każdym razie jedni twierdzą, że poprawia to wydolność organizmu, a inni uważają, że nie ma to na niego większego wpływu.
W każdym razie, jeśli chcesz mieć poczucie małego (a może nawet dużego !) sukcesu na początek dnia, to zimny prysznic jest idealny ! Bez dwóch zdań pomoże Ci się to ustawić do późniejszych zmagań, chociaż nie będę też twierdził, że zimny prysznic ma jakieś mistyczne znaczenie. Jest to po prostu co najmniej dobry lifehack do dalszego funkcjonowania.

3 dobre rzeczy

Nawet po najgorszym dniu w Twoim życiu skup się i napisz o 3 dobrych rzeczach, które Cię spotkały. Wiadomo, nie spowoduje to anulowania mandatu, który dostałeś tego dnia, nie spowoduje to, że faktura która nie wpłynęła Ci w terminie nagle znajdzie się na Twoim koncie, ale bez dwóch zdań nieco zmieni Twoje spojrzenie na to co się przez ten dzień działo. Rzecz jasna, zmieni Twoje poczucie co do tego na bardziej pozytywne.

To o czym przeczytałeś powyżej to mój prywatny „grafik” ważnych rzeczy, których staram się nie odpuszczać, a w zasadzie – nie odpuszczam ich wcale. Czy dla Ciebie wszystkie one będą tak samo ważne ? Musisz zacząć je robić żeby móc się przekonać, ale koniecznie przeczytaj też wpis Agi ponieważ ona ma do tych kwestii nieco inne podejście, a nikt nie powiedział, że moje jest tak jedyne, najlepsze, a przede wszystkim nikt nie powiedział, że jest tym, które będzie rezonować z Tobą.


4 komentarze

    • admin

      Dzięki za feedback!! Blog jest na razie na etapie MVP, więc mogą pojawić się kwestie, które przez najbardziej wymagających czytelników mogą być uznane za niedopracowane. Dzięki Twojemu komentarzowi wiemy, że mamy nad czym i dla kogo pracować ! Jeśli jednak chciałbyś wykorzystać swoje baczne oko dla np współpracy z nami w zakresie korekty tekstu, to być może rozwiniesz swoją myśl dokonując korekty, albo przynajmniej precyzując miejsca, do których się odnosisz ?? 🙂

    • admin

      Cześć 🙂 dziękuję za Twoją uważność 🙂 Już jest zamieszczone nagranie do pobrania. Miłego słuchania 🙂 Wiem, że jeszcze blog wymaga dopracowania, wyszliśmy jednak z założenia, że działamy a dopracowywać będziemy na bieżąco. Jesteśmy wdzięczni za każde słowo 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *